sobota, 19 stycznia 2013

WYZWANIE SZUFLADY

Od jakiegos czasu zanim odważyłam się założyć bloga podglądałam koleżanki :-) w ich twórczościach. I zawsze natrafiałam na jakieś "wyzwania". Skoro powiedziałam A i założyłam bloga to czas powiedzieć B i też spróbować w wyzwaniu. Obok pracy zawodowej i 2 dzieci czasu na robótkowanie mam mało, ale podjęłam wyzwanie ... w końcu to moja pasja
Moje zainteresowanie wzbudziło wyzwanie Szufladzie, tematyka historyczna :-) bo koronki, a one kojarzą mi się z czymś starym, delikatnym, "babcinym", ponadczasowym, pochodzącym z innej epoki.... Jednak zdecydowałam sie podejść do tematu odwrotnie do moich skojarzeń. Postanowiłam w dobie chusteczek jednorazowych nadać nowy wymiar chusteczce materiałowej i obszydełkować jej brzeg koronką... ale też  kolorową, aby połączyć stare z nowocześnością, zimę z wiosną ( bo chce mi się już kolorów ) :-) Ciekawe czy Wam się to spodoba ....
O to moja interpretacja WYZWANIA SZUFLADY : KORONKI. Gdybym miała wybrać jedną z nich to wybrałabym tą z fioletową koronką.












Jednocześnie kończę już coś dla siebie, wreszcie .. też tak macie, że cokolwiek zrobicie to się zaraz rozchodzi? "Szewc bez butów chodzi "?... jednak mam nadzieję, że starczy mi nitki :-)

10 komentarzy:

  1. O takie chusteczki to dawno temu maoja mama dziergała. Są piękne!!! Życzę zwycięstwa w podjętym wyzwaniu!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, moja mama też takie robiła :-)

      Usuń
  2. Są cudowne aż chce się mieć katarek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale chyba żal w taką smarkać :-)

      Usuń
  3. Lat temu..... 37, robiłam koronki do chusteczek, bo w szkole kazali na ZPT-ach, i bardzo miło to wspominam :)) Jest w nich jakaś magia, delikatność i elegancja, taka jak w Twoich, rewelacja , podziwiam !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ale korci mnie jeszcze taka tradycyjna zupełnie biała ale nie mam takiej chusteczki, jak gdzieś uda mi się kupić to się pochwalę :-)

      Usuń
  4. Śliczne serwetki! Aż mi się łezka w oku zakręciła. Moja babcia takie robiła w różnych kolorach tęczy. A ja je tylko oglądałam i podziwiałam bo używać się nie odważyłam;)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Równiez pozdrawiam i dzięuję za odwiedziny :-)

      Usuń