czwartek, 17 lipca 2014

OPTYMISTYCZNA SERWETA

Moje wakacyjne dzieła wyprane, lekko wykrochmalone i mogły ustawić się jako modelki :-)
Na pierwszy ogień idzie zielona serweta...nazwałam ją optymistyczna, bo zielona :-)
Kolor nadziei, a w szczególności kolor dodatków w moim salonie :-)

Kupiłam ten kordonek jakie 2 lata temu i co roku obiecywałam sobie, że coś z niego zrobię.
Wybór padł na ten wzór - jednak sądziłam, że wyjdzie większy. W rezultacie wyszła taka nie za duża, nie za mała...taka codzienna :-)

Znalazła miejsce na stole.
Jak się prezentuje moja czwartkowa modelka ?





11 komentarzy:

  1. Jak ją zobaczyłam to jedno mi się wyrwało "ojezu jaka piękna serweta"
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładna, kolor pistacjowy w serwetkach dobrze się prezentuje, do podgrzewacza idealnie pasuje. W czerwieni byłaby walentynkowa.
    W sierpniu 2012 robiłam na urodzinowe candy prawie identyczną, tylko zamiast serc miała róże i uzyskałam średnicę 60 cm. Twoja jest chyba troszeczkę mniejsza. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Prezentuje się idealnie :-) Śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Serweta bardzo mi się podoba, bo i wzór przepiękny i fajny kolor, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna po prostu:) Dopracowana w każdym calu

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś dziwnie mi do tej serwetki pasuje słowo "majestatyczna". Piękny wzór, piękne wykonanie, ciekawy kolor. :))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Super serweteczka. Teraz do kompletu potrzeba zielonej zastawy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczna i ma piękny limonkowy kolor

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie ją wydziergałaś! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. zawsze podziwiam takie cuda:) uwielbiam, szczególnie jednak białe...

    OdpowiedzUsuń