wtorek, 14 października 2014

TYGRYSEK

W przerwie po miedzy maskotkami :-) ... tak tak będzie ich więcej :-) pokaże Wam trochę efektów wieczorków z maszyną.

Była sobie bluzka z tygryskiem ...  ukochanym tygryskiem .... oj jaki był płacz jak się poplamiła na rękawkach i dodatkowo zrobiła się za mała ...swoją droga jak ona śmiała zrobić się za mała? ... :-)

Aby uratować - moim zwyczajem - uszyłam torebkę
i nic, ani to nic z nią więcej nie zrobiłam..... nie doszyłam cekinów, nie pocięłam nadzwyczajnie ... doszyłam jedynie małe serduszko ....
czyli powstał tygrysek w wersji ...soft :-)

dobrej nocki









4 komentarze:

  1. Idealny ratunek dla tygryska :-) A czy one nie są pod ochroną? Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. To wykorzystanie motywów ze starych bluzeczek, by stworzyć torebkę to fantstyczny pomysł! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Recykling ratunkowy :) Tygrysek ocalony. :)

    OdpowiedzUsuń