poniedziałek, 1 lutego 2016

COTTON BALLS

Zakochałam się w "świetlnych" kulach :-)
Zapalone zostawiają cudowna poświatę - taką lekkomagiczną, tajemniczą, uroczą :-)

Zatem ja, jak to mamusia - z ADHD i syndromem braku snu, zrobiłam córce świecące kuleczki.
Wyszły mi duże - bo miałam takie balony.
Zabawa przednia -) - umorusałam się Vikolem po pachy, zachlapałam całą podłogę w kuchni, ale efekt mi się podoba ( na szczęście :-) )
Wykorzystałam świecące lampeczki choinkowe na baterie.





8 komentarzy:

  1. Świetne kule:)
    Haha też byłam cała umorusana klejem jak robiłam swoje:D
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne świecące kule :-) Pięknie zdobią pokój Twojej córci.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale piękne! Sama bym chciała takie mieć. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne. Podziwiam i chyba wreszcie się skuszę, żeby takie zrobić. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile ja się już zbieram do zrobienia cotton ballsów. Natchnęłaś mnie są rewelacyjne !

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacja, sama się zbieram i zbieram :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe! Jesteś super mamą!

    OdpowiedzUsuń
  8. wyszły Ci fantastycznie ! :)

    OdpowiedzUsuń